opinia : komentarz : kontrowersja
..Fama Festiwal

Utwórz swoją wizytówkę..
Blog > Komentarze do wpisu
Warsztaty krytyczne - podsumowanie.

Warsztaty prowadzone w plenerze mają zazwyczaj coś ‘obozu przetrwania’ – tworzymy z tego co mamy pod ręką. Grupa uczestników warsztatów krytycznych na Famie 2010 została wybrana przez Magdę Ujmę. Natomiast sama przyjemność ich poprowadzenia przez dwa tygodnie przypadła mnie. Wybrane zostały osoby z pewnym obyciem w pisaniu o sztuce, albo w pisaniu (sam też bym dokonał podobnego wyboru, gdyż zapewne uznałbym taki zespół za szczególnie wart poznania w perspektywie rozmaitych projektów, które zamierzam realizować).

 

W założeniu tym jest jednak pewna sprzeczność i od razu pojawił się kłopot. Otóż Fama nie jest festiwalem sztuki, nie ma nawet charakteru pleneru dla artystów. Raczej mamy tam bardziej tworzyć, niż  tworzyć dzieła. Stąd uczestnicy o wyrobionym już spojrzeniu na sztukę nie znajdowali na Famie i w Świnoujściu zbyt wiele pożywki intelektualnej. Zapewne dlatego część z nich po pierwszym tygodniu wyjechała. Radzono sobie jednak. Uwaga skoncentrowała się na dominujących  na Festiwalu formach akcjonistycznych, happeningach, choć znów – Fama nie zawierała w sobie festiwalu performance. Jednak umożliwiło to postawienie pytania: co się stało ze sztuką akcji i jaki jest związek historycznych i współczesnych form akcjonizmu z akcjami społecznymi o rozmaitych intencjach czy użyciem ich w warsztatach animacyjnych, integracyjnych, itp. Pośrednio, tej także kwestii dotyczyło pytanie zadane przez Paulinę Danecką, „Kto to jest artysta?” Odpowiedzi  znajdują się w drugim numerze (z dwóch) gazetki krytyków. Choć działaniami akcyjnymi zajmowała się większość uczestników warsztatów, to wnioski wyciągali pozostali do końca Karolina Iwańczyk i Aleksander Hudzik (który otrzymał jedną z nagród Famy). Zapewne odpowiedź nie jest jeszcze pełna, ale najważniejsze to postawić właściwe pytanie. A to się na warsztatach udało, właśnie dlatego, że krytycy mieli do wyboru głównie tematy ze sztuki akcji.

 

Opisany został w niej także mural – jedyne dzieło malarskie powstałe na Festiwalu, a także fachowo przeprowadzona analiza architektury Świnoujścia (zapewne też z braku innych dzieł). Bardzo dobrze wypadły też prezentacje sylwetek ‘generałów’ czyli ‘starych’ famowiczów (Fama 2010 była jubileuszową 40). Sprawne łączenie opisów z dialogiem pozwoliło na dynamiczne i żywe opracowanie postaci. Jedną z nich był były rektor ASP w Poznaniu Wojciech Mueller, który był pytany o stworzenie możliwości, aby na Famie było więcej sztuki. Ponieważ współpraca w tym kierunku byłaby mile widziana z obu stron, więc – miejmy nadzieję – kolejne Famy będą miały w sobie coś z festiwalu sztuk wizualnych. Będzie to częściowo zasługa interwencji w gazetce krytyków na Famie 2010.

 

Na koniec moje osobiste wrażenia: bardzo fajna była możliwość pracy ze studentami zainteresowanymi pisaniem o sztuce bez dystansu, który nieuchronnie wytwarza sytuacja w szkole. Miarą oceny były nie stopnie, ale właśnie stopień osobistego poczucia integracji i partnerstwa jakie miałem w pracy nad zagadnieniami sztuki. Jestem przekonany, że ta współpraca będzie trwać poza Famą. Do zobaczenia więc za chwilę.

 

Pozdrawiam wszystkich wakacyjnie i bardzo serdecznie,

 

Łukasz Guzek

wtorek, 31 sierpnia 2010, famateksty

Polecane wpisy

Komentarze
al.phileo
2010/09/03 02:57:17
a ja - dzięki za Waszą obecność!
-
al.phileo
2010/09/03 02:59:18
i wszystkie - krytyczne - aspekty waszej obecności (ale o tym już mówiłam; w cztery oczy)